Losy Wojciecha Pawłowskiego z Niecieplina i jego rodziny

Kilka miesięcy temu publikowaliśmy garść informacji o Niecieplinie. Wśród nich znalazła się krótka wzmianka prasowa o śmieci lekarza Wojciecha Pawłowskiego, który pochodził z Niecieplina. Odezwała się do nas pani Jolanta Habrowska – kuzynka dra Wojciecha Pawłowskiego, żeby podzielić się z nami informacjami o losach doktora i jego rodziny. Z największą przyjemnością publikujemy poniżej informacje o rodzinie Pawłowskich zebrane i opracowane przez p. J. Habrowską, a Autorce składamy gratulacje za wytrwałość w gromadzeniu tych danych. Dziękujemy jej także, że zechciała się z nami podzielić tą opowieścią.

Jest to historia trzech pokoleń rodziny Pawłowskich – Wojciecha – lekarza w carskim wojsku, Czesława – pułkownika Wojska Polskiego w okresie międzywojennym oraz Kazimierza – żołnierza Armii Krajowej, i Witolda – żołnierza Armii Krajowej i powstańca warszawskiego 1944 r.  

Wojciech Pawłowski (1853-1885) i jego żona Jadwiga Wyrzykowska

Wojciech Pawłowski urodził się w 1853 r. w Niecieplinie, guberni siedleckiej, jako syn Franciszka i Agnieszki z Mikulskich małżonków Pawłowskich. Był lekarzem w carskim wojsku. Przez ponad 3 lata stacjonował z wojskiem w Pułtusku. Był też zatrudniony w Ujazdowskim Szpitalu Wojskowym w Warszawie. Publikował artykuły w prasie medycznej. 

W lecie 1880 r. poznał 18-letnią Jadwigę Anastazję Salomeę Wyrzykowską, pannę, urodzoną w Męrzycach, parafii sarnackiej, guberni siedleckiej, córkę Antoniego i Teresy z Kozielskich, małżonków Wyrzykowskich, mieszkającą w Suwałkach.

Z około 100 listów, które wymienili między sobą w latach 1881­-1884, to jest od chwili poznania poprzez narzeczeństwo do czasu urodzenia się dzieci, zachowało się niestety tylko 40. Listy te, choć stanowią prywatną korespondencję miłosną, rodzinną, są źródłem informacji historycznych. Ukazują też środowisko ziemiańsko-mieszczańskie końca XIX wieku. Autorzy listów opisują wydarzenia towarzyskie, ale i zdarzenia historyczne.

Ona mieszkała z matką w Suwałkach, uczyła się, o czym świadczą egzaminy wspomniane w korespondencji, skończyła pensję dla panien, posługiwała się piękną polszczyzną, bez wątpienia znała rosyjski i francuski, ubierała się według najnowszej mody warszawskiej, uczestniczyła w życiu towarzyskim Suwałk, gdzie w dawnym budynku drukarni, a teraz remizie strażackiej, odbywały się próby teatru amatorskiego, towarzystwa wokalnego, wieczory muzykalne, literackie itp., była na majówce zorganizowanej przez miejscowe towarzystwo w Dubrowie, „gdzie samych panien było 13, oprócz kawaleryi, pań i dzieci”.

On był lekarzem wojskowym zakwaterowanym w pułku w Pułtusku. Opisywał życie w pułku i stosunki w nim panujące, warunki, w jakich pracował, chorych i panów oficerów. Prowadził badania w laboratorium i przygotowywał się do licznych egzaminów z zakresu medycyny (należy się domyślać, że robi specjalizację). Informował o tym, że przygotował artykuł „Przyczynek do statystyki chorób tyfusowych”, który miał być wydrukowany w gazecie. Przesyłał jej artykuł pani Morzkowskiej o Niemcewiczu, o którym rozmawiano w Suwałkach. Opisywał swą podróż z Suwałk do Pułtuska trwającą 2 dni, ponieważ przed Knyszynem zapalił się wagon towarowy w pociągu, którym jechał. Wspominał także o innym strasznym wypadku na kolei Nadwiślańskiej niedaleko Modlina przy stacji Nowy Dwór, gdzie dwa wagony trzeciej klasy zostały zdruzgotane w Wielką Sobotę, kilkanaście osób było rannych, a dwie zmarły.

Zaręczyli się w kwietniu 1881 r. W listach pełnych subtelnych wyznań i lekkiego flirtu piszą o rzeczach praktycznych. Ona pisała o szyciu wyprawy i o tym, że ciocia (siostra matki, Markowska, właścicielka kamienicy, majątku w Szczebrze, przedsiębiorstwa parowego i sklepu w Suwałkach) pozwoliła w sklepie brać wszystko, co potrzebne do wyprawy na swój rachunek, o wydarzeniach domowych, planowanych mariażach w okolicy i spotkaniach towarzyskich.

On pisał o składkowej majówce zorganizowanej w Pułtusku przez straż ogniową, „na którą literalnie cały Pułtusk wyruszył”, o wystawieniu przez teatr amatorski „Kolarzy w drodze” i „Chłopów arystokratów”, o tym, że 10 sierpnia pułk wyruszył na Bielany pod Warszawę, a on po 3 latach w pułku przenosił się do Warszawy, o mieszkaniu  wynajętym  na rogu ulicy Solec i Alei Jerozolimskiej – 3 pokoje za 224 ruble rocznie, o kupowanych kolejno meblach i urządzaniu gniazdka dla swego ptaszka, o założonej pierwszej praktyce, pracy w Szpitalu Ujazdowskim. Spodziewał się, że od 1 stycznia 1883 r. dostanie podwyżkę jako lekarz wojskowy o 150 rubli rocznie tak, że będzie miał ich łącznie około 800. Po kilku latach jako starszy lekarz w pułku lub ordynator w szpitalu może dostanie 1500 – 2000 rubli rocznie. Opisywał Warszawę po pogromie Żydów w Boże Narodzenie 1881 r., kozaków z nahajkami na koniach. Niektóre domy wyglądały jak po pożarze. Żydzi mówili, że gdyby ktoś zaśpiewał „Boże coś Polskę” to zaraz wojsko by się zjawiło, ale kiedy Żydów rozbijano, wojska nie było. Aresztowano wtedy do 3000 osób.

Wojciech Pawłowski i Jadwiga Wyrzykowska pobrali się 8 lipca 1882 r. w Suwałkach.

Akt ślubu nr 90 z 1882 r. z parafii rzymskokatolickiej w Suwałkach

Działo się w mieście Suwałki dnia 26 czerwca / 8 lipca 1882 r. o godz. 7 wieczorem. Zawarte zostało małżeństwo pomiędzy Wojciechem Pawłowskim, kawalerem, doktorem przy Ujazdowskim Wojennym Szpitalu w Mieście Warszawie, urodzonym w Niecieplinie guberni siedleckiej, synem nieżyjącego Franciszka i żyjącej Agnieszki z Mikulskich małżonków Pawłowskich, zamieszkałej w Niecieplinie Guberni Siedleckiej, lat 29, a Jadwigą Anastazją Salomeą, panną, urodzoną w Męrzycach, parafii Sarnackiej, guberni siedleckiej, córką Antoniego i Teresy z Kozielskich, małżonków Wyrzykowskich, zamieszkałą w Suwałkach, lat 20, przy matce. Zapowiedzi w par. Św. Trójcy w Warszawie.

On dostaje 15 dni urlopu z wojska z okazji ślubu.

W pozostałych listach Jadwiga i Wojciech są już rodzicami pierwszym dziecka – Czesia. Bohaterowie podróżują pomiędzy Warszawą, Pułtuskiem, Suwałkami, Grajewem, Białymstokiem i Szczebrą[1] – posiadłością cioci Markowskiej z d. Kozielskiej (siostry matki Jadwigi). Opisują warunki podróżowania pociągiem, bryczką wysłaną na stację przez ciocię. Mieszkają w Warszawie i w Pułtusku. Często są oddzielnie ze względu na jego służbę wojskową. Obaj synowie rodzą się w Suwałkach.

Ona donosiła mężowi o pierwszym ząbku Czesia, o lekturze „Szkiców historycznych” Szajnochy, o planowanej lekturze „Ogniem i mieczem” „z powodu krytyki różnorodnej”. Pisała o tym, jak w Szczebrze pod nieobecność cioci i Eugeniusza zajechało w dworską koniczynę 50-ciu ‘objezdczyków’, w tym 12 sołdatów, wachmistrz i oficer i paśli konie. Broniącego koniczyny ekonoma pobili tak, że sądzono, iż pewnie tego nie przeżyje.

On pisał, że w czerwcu 1884 r. w Warszawie była powódź. Mieszkanie na Solcu zostało zalane nie wodą z Wisły, bo były wały, ale deszczem i ściekami z całej Warszawy. „Do apteki Więckowskiego łódkami jeździli”. Jako lekarz wojskowy był wysyłany do odległych miejscowości, gdzie w karczmie u Żyda można było dostać jedynie wódkę i wołowinę, przez co chorował na żołądek.

Wojciech Pawłowski zmarł 21 maja / 2 czerwca 1885 r. Akt zgonu nr. 140 w parafii w Pułtusku. Pochowany został w Pułtusku. Osierocił żonę Jadwigą z Wyrzykowskich i 2 synów.

Oryginały listów zostały zdeponowane w Archiwum m. st. Warszawy ul. Krzywe Koło 7, a ich kopie w Archiwum Państwowym w Pułtusku.

Czesław Pawłowski (1883-1963) oraz Stefania Niczyperowicz

Czesław Franciszek Pawłowski urodzony 16 czerwca 1883 r. w Suwałkach, syn Wojciecha i Jadwigi z Wyrzykowskich małżonków Pawłowskich. Zmarł 17 lutego 1963 r. Inżynier, podpułkownik Wojska Polskiego. Ożeniony był ze Stefanią Janiną Niczyperowicz ur. 8 lutego 1892 r. w Warszawie, córką Juliana i Gabrieli z domu Kamińskiej, małżonków Niczyperowiczów. Od 1929 r. mieszkali w wybudowanym przez siebie domu przy ul. Zgierskiej nr 18 w Warszawie.

W opowieściach rodzinnych przekazano klimat domu Czesława i Stefanii. W okresie międzywojennym ich dom tętnił życiem rodzinnym. Czesław jako wojskowy miał ordynansa, kucharkę i pokojówkę. Ordynans woził furką jego synów – Kazia i Witusia – do Gimnazjum im. Stefana Batorego przy ul. Myśliwieckiej. Był to dom, w którym w czasie świąt rozstawiało się stół na 24 osoby, siadano na dębowych krzesłach obitych skórą, a po obiedzie towarzystwo przechadzało się po ogrodzie pełnym kwiatów. Rodzina miała ugruntowaną pozycję społeczną.

Pochowani na Cmentarzu Powązkowskim – kwatera 91, rząd V, grób 18 – razem z synami.

Czesław i Stefania Pawłowscy – rocznica ślubu
Dom przy ul. Zgierskiej 18 w Warszawie – lata 30. XX w. Upaństwowiony w 1950 r., a plac rozparcelowany. Część placu przeznaczyła Rada Narodowa na wybudowanie budynku Administracji Domów Komunalnych, a część ok. 1980 r. sprzedała prywatnym osobom pod budowę domów mieszkalnych. Na zdjęciu Czesław Pawłowski z synami.

Kazimierz Pawłowski (1923-1943)

Kazimierz Pawłowski urodzony 18 lipca 1923 r., syn Czesława i Stefanii Pawłowskich, uczeń Gimnazjum im. Stefana Batorego. St. strzelec Armii Krajowej ps. „Edward”. Na grobie napisano: „Poległ za Ojczyznę 2 lutego 1943 r.”

Według informacji o Kazimierzu, dopisanej do biogramu Witolda Pawłowskiego na stronie internetowej Muzeum Powstania Warszawskiego:

Kazimierz Pawłowski ps. „Edward” był żołnierzem „Grup Szturmowych” Szarych Szeregów. Poległ 2.02.1943 roku podczas ewakuacji materiałów i przedmiotów z opieczętowanego przez gestapo mieszkania rodziny Błońskich przy ul. Brackiej 23. Podczas akcji dowodzonej przez Tadeusza Zawadzkiego „Zośkę” doszło do starcia z granatową policją. W wyniku wymiany strzałów jeden z policjantów został zabity, drugi ciężko ranny. Ranny został także d-ca ubezpieczenia – Jan Bytnar „Rudy” oraz draśnięty sam „Zośka”. Mimo to udało się załadować przedmioty na samochód i wydostać z domu. Jednak Kazimierz Pawłowski „Edward”, który powrócił do opróżnianego mieszkania po pozostawioną teczkę, jako jedyny został odcięty od drogi powrotu przez przybyłą na miejsce niemiecką policję. Nie mogąc przedostać się na dół i nie posiadając broni, uciekł na czwarte piętro i wyskoczył na ulicę, ponosząc śmierć na miejscu. Okoliczności tego zdarzenia opisuje Tomasz Strzembosz w książce „Akcje zbrojne podziemnej Warszawy 1939-1944”, str. 250-251 [PIW 1983]. Według relacji rodzinnej ojciec Witolda i Kazimierza wykupił od gestapo ciało syna i pochował w grobie rodzinnym na Powązkach Cywilnych.

Kazimierz Pawłowski ok. 1933 r.

Witold Pawłowski (1926-1944)

Witold Pawłowski urodzony 16 grudnia 1926 r. w Warszawie, syn Czesława i Stefanii Pawłowskich, uczeń Gimnazjum im. Stefana Batorego. Kapral Armii Krajowej ps. „Wit”. Na płycie grobowej napisano – „poległ w powstaniu sierpniowym” 2 września 1944 r. (data zgodna z aktem zgonu).

Według listy ekshumowanych zmarł 28 sierpnia 1944 r. – ekshumacja przeprowadzono 16 lutego 1946 r. na ul. Mławskiej.

Wymieniony w kolumnie 113 poz. 45 na Murze Pamięci w Muzeum Powstania Warszawskiego.

Witold Pawłowski ok. 1936 r.

Grób rodziny Pawłowski na Powązkach


[1] Według Słownika geograficznego Królestwa Polskiego: „gm. Szczebro Olszanka. Odległość. 11 wiorst od Augustowa, ma 1 dom”.

Podziel się tym ze znajomymi! Poinformuj ich o garwolin.org
  • 18
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *