Prawdziwa historia „Świtu” w Łaskarzewie

Przez lata, zatarła się historia „ŚWITU”, jak i całego kompleksu wypoczynkowego w Łaskarzewie. Utrwalano błędne fakty, które z biegiem lat tylko przybierały większą, nieprawdziwą formę. Przez lata, praktycznie jak mantrę, powtarzano błędne informacje, że założycielem całego ośrodka był Pan Kazimierz Świtalski. Czas sprostować tę informację. Związek ze „ŚWITEM” i jego historią miał Pan Świtalski, ale Ferdynand. Mimo zbieżności nazwisk Kazimierz Świtalski i Ferdynand Świtalski nie byli ze sobą w żaden sposób spokrewnieni. Mało osób wie, że Łaskarzew w okresie międzywojennym posiadał olbrzymi kompleks turystyczno-wypoczynkowy, w którym miesiącami wypoczywały ważne osobistości dla II RP.

Okres dwudziestolecia międzywojennego jest najbardziej fascynującym okresem w dziejach historii całej Rzeczpospolitej. W momencie odzyskania przez Polskę niepodległości w 1918 roku, należało wszystko zacząć budować praktycznie od początku. Jednym z priorytetów w latach 20-tych  była poprawa stanu zdrowia całego narodu polskiego. Lata zaborów, a głównie okres I wojny światowej, przyczyniły się do ogromnego  spustoszenia w Polsce. Ogromnym problemem okazały się głównie choroby płuc, a także inne towarzyszące schorzenia. Wymagało to szybkich i zdecydowanych kroków, ogromnych nakładów finansowych i organizacji w kierunku poprawy zdrowia polaków, ale i całej profilaktyki zdrowotnej. Niestety w tamtym okresie polski rząd  posiadał bardzo ograniczone możliwości w tworzeniu nowych miejsc leczniczo-wypoczynkowych tj. szpitale czy sanatoria , ze względu na swój ograniczony budżet. Poszukiwano rozwiązań, które umożliwiłyby przeniesienie kosztów bezpośrednio na zainteresowane środowiska zawodowe. Uznano, że najlepszym rozwiązaniem będzie zachęcenie Polaków do dobrowolnych opodatkowań różnego rodzaju fundacji, towarzystw czy stowarzyszeń. Tego typu placówki i ośrodki miały być wznoszone i prowadzone w oparciu o system bezpośredniej pomocy obywateli polskich. Miało być to dobrowolne zachowanie patriotyczno-narodowe, aby wspólnie odbudować Polskę. Jako pierwsi, którzy wsparli rząd polski byli to nauczyciele, którzy dobrowolnie opodatkowali (1 % od poborów) i rozpoczęli w roku 1922 zbieranie środków finansowych na budowę „własnych” domów wypoczynkowych i sanatoriów. Nikogo nie dziwił fakt, że to nauczyciele byli pionierami jeśli chodzi o społeczną walkę o zdrowie polaków. To od nauczycieli oczekiwano szerzenia nowoczesnego podejścia do wartości, takich jak zdrowie, wypoczynek i rekreacja. Śladem nauczycieli poszły pozostałe grupy zawodowe tj. pocztowcy, telegrafiści, wojskowi, policjanci czy w końcu urzędniczy państwowi i skarbowcy. W okazywaniu patriotyzmu nie zabrakło oczywiście tych ostatnich, czyli środowisk urzędników skarbowych, którzy byli głównie zrzeszeni w Stowarzyszeniu Urzędników Skarbowych Rzeczypospolitej Polskiej (SUSRP). Pełnienie funkcji urzędnika skarbowego w tamtym okresie było poważnym prestiżem społecznym ( mimo zarobków około 290zł miesięcznie ). Urzędnicy skarbowi pracowali na każdym szczeblu administracji państwowej, zaczynając od powiatu, a kończąc na Ministerstwie Skarbu. Dnia 1 stycznia 1927 roku  do Stowarzyszenia Urzędników Skarbowych należało 4352 członków, a już 3 lata później liczba członków podwoiła się do 8141 członków. W lipcu 1927 roku Okręg Lubelski Stowarzyszenia Urzędników Skarbowych (liczący 500 członków) nawiązał kontakt z władzami miasta Łaskarzewa w powiecie garwolińskim, w kwestii przejęcia 30 morgów terenu zalesionego, na którym można by było zbudować ośrodek wypoczynkowy. Władzom Łaskarzew bardzo zależało aby „ożywić” życie społeczno-kulturowe w mieście, które było praktycznie niezagospodarowane. Poszukiwano inwestorów, którzy zechcieliby przeznaczyć spore środki finansowe aby wzbogacić infrastrukturę miasta Łaskarzewa. Główną rolę podczas negocjacji z władzami miasta odegrał jako pierwszy Józef Kotarba, który pełnił funkcję komisarza Kontroli Skarbowej w Garwolinie. Teren jaki zaproponowano pod inwestycję był zlokalizowany w pięknym otoczeniu lasu, w kierunku wsi Wola Łaskarzewska oraz rzeki Promnik w odległości około 1km od miasta. Prowadziła do niego aleja, która była zwieńczona dorodnymi sosnami. Dnia 22 września 1927 roku sporządzono kontrakt w sprawie przekazania lubelskim skarbowcom 16 hektarów i 6995m2 terenu w Łaskarzewie. Akt darowizny został podpisany przez prezesa tutejszego SUS – Ludwika Hermanowskiego, ale był jeden istotny warunek. Urzędnicy skarbowi musieli do dnia 31 marca 1932 roku zbudować na tym terenie zespół budynków,  które będą posiadały łącznie 100 pokoi mieszkalnych. Dodatkową atrakcją pozyskanego terenu była duża plaża, która przylegała do rzeki Promnik. W przeciągu kilkunastu miesięcy skarbowcy z okręgu lubelskiego zebrali kwotę opiewającą na 80 tys. złotych. Ponad 73 tys. zebrano ze sprzedaży cegiełek, a pozostałą kwotę (7tys) otrzymano z dobrowolnych opodatkowań. Prezes Hermanowski od razu nawiązał kontakt z nadleśnictwem i udało się zakupić w ten sposób niezbędne materiały do budowy. Dzięki temu, jesienią 1928 roku rozpoczęły się po raz pierwszy prace przy budowie dwóch drewnianych, jednopiętrowych budynków wypoczynkowych, które posiadały łącznie 28 pokoi mieszkalnych.

Budowa willi obok cmentarza.

Nie zaprzestano zbierania funduszy na dalszą budowę. Starano się uruchomić sprzedaż kolejnych cegiełek. Niestety wtedy zaczęły się pierwsze problemy. Ministerstwo Skarbu dostrzegło jakieś „nieprawidłowości” i dnia 25 lutego 1929r. zapadła decyzja o wstrzymaniu dopiero co rozpoczętej akcji sprzedaży cegiełek dla budowy w Łaskarzewie.  Budowniczowie, mimo problemów, kontynuowali ciągle rozpoczętą już inwestycję. Dnia 2 czerwca 1929 roku zorganizowano uroczyste otwarcie obu budynków. Na cześć zasłużonego prezesa lubelskiego Stowarzyszenia Urzędników Skarbowych,  Ludwika Hermanowskiego, jedną z willi w Łaskarzewie nazwano „HERMANÓWKA”. Doceniono również zasługi komisarza Józefa Koterby, nazywając drugi z budynków „KOTARBÓWKA”.

Widok na wille „Kotarbówka” i „Hermanówka” – 1930 r.

Każda z „bliźniaczych” willi mieściła po 14 pokoi oraz 4 kuchnie.  Koszt miesięcznego pobytu w pokoju bez kuchni miał wynosić 20 zł, natomiast wynajmowanie mieszkania  dwupokojowego z kuchnią wiązało się z wydatkiem rzędu 60zł. W miesiącu lipcu oraz sierpniu w willi mieszkali głównie lubelscy skarbowcy. Łącznie 52 osoby, ale nie tylko. Z dobrodziejstw Łaskarzewa skorzystało również 8 osób, które reprezentowały warszawski okręg.  Wśród nich był Pan Ferdynand Świtalski, prezes warszawskiego oddziału Stowarzyszenia Urzędników Skarbowych. To w ogromnej mierze zadecydowało o dalszych losach ośrodka wypoczynkowego w Łaskarzewie. Panu Świtalskiego spodobało się w Łaskarzewie na tyle, że podczas negocjacji okręgu warszawskiego z lubelskim, ustalono że warszawskie koło Stowarzyszenia Urzędników Skarbowych (850 członków) będzie współgospodarzem łaskarzewskiego Domu Wypoczynkowego. Postanowiono zbudować nie dwa, a cztery budynki, z których połowa będzie należała do warszawskiego okręgu. Głównym inicjatorem całego wydarzenia był wspomniany już prezes warszawskiego okręgu, Ferdynand Świtalski.

Ferdynand Świtalski (fot. z lat 1932-34)

W związku z tym wydarzenie oddział lubelski postanowił odstąpić swoim kolegom z Warszawy 8 morgów ziemi pod budowę dwóch kolejnych budynków. W roku 1930 spisano w tej sprawie porozumienie, nie pytając tym samym o opinie „darczyńców” z Łaskarzewa jakim była Spółka Gruntowa. Porozumienie zawarte z Warszawą dawało szereg możliwości i ułatwień w związku z pozyskaniem kolejnych funduszy i organizację akcji charytatywnych. Do tego stopnia sprawa została nagłośniona i znana w środowisku skarbowców, że sprawą dalszych losów ośrodka w Łaskarzewie zainteresował się sam Zarząd Główny Stowarzyszenia, który postanowił powołać specjalny komitet budowy Domu Wypoczynkowego w Łaskarzewie składający się z 6 osób. Przewodniczącym tego komitetu został Ludwik Hermanowski. Dzięki zainteresowaniu się sprawą Łaskarzewa przez Zarząd Główny, tym razem już bez żadnych problemów zorganizowano loterię fantową, która dała 47 tys złotych zysku na dalszą budowę.  Zarząd Główny w styczniu 1930 roku, zwrócił się o pomoc finansową dla budowy Domu Wypoczynkowego w Łaskarzewie do Dyrekcji Monopolu Spirytusowo-Monopolowego. Co więcej, sam Zarząd Główny w marcu 1930 wysłał prośbę do Ministerstwa Skarbu o przyznanie dofinansowania Okręgowi Warszawskiemu  aby finalnie Dom Wypoczynkowy w Łaskarzewie mógł powstać. Zarówno jedna jak i druga prośba została spełniona. Dzięki tak szybkim wpływom finansowym już w marcu 1930 roku rozpoczęto wznoszenie dwóch kolejnych budynków. Pierwszy z budynków (drewniany) nazwano na cześć prezesa warszawskiego okręgu Ferdynanda Świtalskiego – „ŚWIT” . Drugi budynek (tym razem murowany) „ochrzczony” został „FEDORÓWKA” – na cześć sekretarza wspomnianej wyżej 6-cio osobowej warszawskiej Komisji Budowy Domu Wypoczynkowego w Łaskarzewie– Romualda Federowicza. Uroczyste otwarcie oraz poświęcenie pierwszego budynku „ŚWITU” odbyło się po 5 miesiącach od rozpoczęcia prac, bo już 13 lipca 1930 roku.

Uroczystość poświęcenia domów wypoczynkowych Stowarzyszenia Urzędników Skarbowych RP w Łaskarzewie w 1930 roku.

Całe to wydarzenie zgromadziło ponad 100 oficjalnych gości, do których należeli między innymi wiceminister skarbu Stefan Starzyński i ówczesny wojewoda lubelski. Budynek „ŚWITU” był praktycznie jednopiętrowy. Na piętrze drugim znajdowały się jedynie dwa pokoje z kuchnią. Sprawiało to wrażenie małej wieży o prostokątnej podstawie. Na parterze znajdowały się proste werandy, które miały służyć mieszkańcom 1-piętra za balkon. Budynek „ŚWIT” dysponował łącznie 45 pokojami. Jego budowa pochłonęła 67 tys. złotych.  Podczas uroczystości otwarcia zorganizowano na polanie uroczysty bankiet. Oczywiście nie zabrakło toastów patetycznych na cześć najważniejszych osobistości w Polsce. Otwarcie kolejnego budynku, tym razem już murowanego „FEDORÓWKI” wyznaczono na 29 czerwca 1931 roku. W tym celu aby plan został zrealizowany zgodnie z założeniami postanowiono zorganizować drugą edycję loterii fantowej. W planach była sprzedaż 25 tys. losów po 2 zł każdy. Skierowano stosowne prośby do wszystkich warszawskich kół, które zachęcały do nabywania losów. Loteria miała zostać zorganizowana 16 lutego 1931 roku. Każdy mógł nabyć taki los w każdym urzędzie skarbowym. Na zakończenie odbyło się publiczne losowanie, które zostało zorganizowane w Warszawie przy ulicy Orlej 8 ( w lokalu centralnych władz Stowarzyszenia Urzędników Skarbowych). Tego dnia wylosowano, aż 150 nagród. Jednymi ze szczęśliwców, którzy zostali wylosowani były osierocone dzieci z warszawskiego Zakładu Wychowawczego im. Henryka Sienkiewicza. Loteria przyniosła w sumie zysk 70 tys. złotych. W tym samym czasie gdy obywał się finał wyżej wspomnianej loterii „ŚWIT”, „KOTARBÓWKA” i „HERMANÓWKA” prężnie już działały przynosząc dodatkowe dochody.

Willa „Świt” w 1930 r.
Widok ogólny na całą kolonię wypoczynkową w 1930 r.

W roku 1931 za pobyt miesięczny w  „ŚWICIE” w mieszkaniu dwupokojowym z kuchnią trzeba było zapłacić po 70zł. Pokój „kawalerski” bez kuchni, z balkonem na pierwszym piętrze to koszt rzędu 30zł. Za pokój z kuchnią oraz werandą na parterze płaciło się między 50, a 60 zł. Cena w pozostałych dwóch budynkach wahała się w granicach od 50 do 65zł. Ośrodek w Łaskarzewie działał sezonowo. Był czynny od 1 maja, aż do 15 września. Cały kompleks był bardzo nowoczesny jak na ówczesne czasy. Na terenie ośrodka znajdowało się boisko do koszykówki i siatkówki, teren do krykieta, kort tenisowy, biblioteka i zagospodarowana plaża nad rzeką Promnik. W celu usprawnienia pracy całego kompleksu z początkiem września ogłoszono konkurs na stanowisko administratora w ośrodku wypoczynkowym w Łaskarzewie. W pierwszej kolejności stanowisko mogli objąć emerytowani urzędnicy skarbowi, którzy mogli się pochwalić nieskazitelną przeszłością. Dodatkowym atutem było mieszkanie służbowe w ośrodku, na które składały się dwa pokoje i kuchnia. Zaszczytną funkcję administratora objął Marcin Bieniuk. Otwarcie czwartego, murowanego budynku odbyło się zgodnie z planem. Uroczyste otwarcie miało miejsce w czerwcu 1931 roku. „FEDRORÓWKA” był to niewielki dwupiętrowy budynek, w którym mieściło się 27 pomieszczeń mieszkalnych. Dzięki temu w połowie 1931 roku kompleks wypoczynkowy w Łaskarzewie posiadał cztery budynki i miał do dyspozycji gości 104 pokoi mieszkalnych. Tym samym zostały spełnione więc wszystkie wymogi zawarte w spisanej w 1927 roku umowie, która mówiła o 100 pokojach mieszalnych. W momencie oddania czwartego budynku do użytku, uruchomiono na parterze w budynku „ŚWIT” kuchnię oraz stołówkę, która mogła pomieścić 70 osób. Było to duże udogodnienie dla pensjonariuszy, którzy nie musieli już dojeżdżać na obiady do centrum w Łaskarzewie.  Dodatkowo zbudowano również kilka altanek, które dawały schronienie przed deszczem w letnie dni.

Atrakcją w kompleksie turystycznym w Łaskarzewie była też organizacja wycieczek do okolicznych miejscowości, turnieje koszykarskie, siatkarskie, w tenisa stołowego czy wieczorne dancingi przy muzyce puszczanej z gramofonu. Podczas takich wycieczek krajoznawczych jako środek transportu używane były chłopskie furmanki. W roku 1931 po raz pierwszy zorganizowano w łaskarzewskim ośrodku również kolonie dla dzieci. W tamtym okresie kompleks łaskarzewski należał do najważniejszych instytucji w mieście. Z początkiem roku 1932 Ferdynand Świtalski przyjął stanowisko prezesa Izby Skarbowej w Poznaniu i tym samym opuścił warszawski okręg  stowarzyszenia. Zanim to jednak nastąpiło, wpadł na pomysł organizacji „Balów Skarbowców”, które odbywały się cyklicznie, a z których dochód miał być przeznaczony na kolejną rozbudowę letniska. W tym celu zorganizowano również już trzecią edycję loterii, która obyła się między 1 lutego a 30 kwietnia 1932 roku. Tym razem do sprzedaży było aż 6 tys. losów po 2 zł. Ceny za pobyt nie zmieniły się w stosunku do roku poprzedniego, ale wprowadzona została nowa usługa- dopłata za dodatkowe meble.  Od tego momentu można było wykupić dodatkowe łóżko za 5 zł miesięcznie, stół – za 3żł, krzesło -1 zł , a taboret za 0,50 zł. Z dniem 1 stycznia 1933 roku zlikwidowano wyżej już wspominany 6-cio osobowy Komitet Rozbudowy Letnisk. Od tego dania sprawami kompleksu zajmował się wyłącznie Pan Romuald Fedorowicz. Zakończono również sprawę budowy i urządzania kompleksu wypoczynkowo-turystycznego w Łaskarzewie. W opublikowanym sprawozdaniu okręgu warszawskiego można było się dowiedzieć, że:

„− dochód z trzech edycji loterii wyniósł łącznie 150 000 zł;

− roczne wpływy z tytułu składek na fundusz budowy letniska kształtowały się w granicach 2000 zł;

− koszt budowy domów „lubelskich” wyniósł 71 821 zł, „Świt” kosztował 102 502 zł, a ”Fedorówka”– 56 882 zł;

− urządzenie terenu ośrodka kosztowało 27 853 zł, a jego podłączenie do elektrowni – 2700 zł;

− w 1932 roku wpływy do kasy ośrodka wyniosły 11 772 zł, a wydatki – 11 721 zł;

− w 1932 roku z ośrodka skorzystało około 400 osób, z czego 90%, to skarbowcy.”

W kolejnych latach tj. 1932 ceny za pobyt w ośrodku w Łaskarzewie obniżono o 20%. Frekwencja wyniosła wtedy około 70 %. Pensjonariusze, którzy korzystali z odpoczynku pochodzili głównie z Warszawy i Lublina. Po dwóch latach, w roku 1934, ponownie obniżono ceny o 10%. Dało to dochód dla kasy Domu Wypoczynkowego jedynie niecałe 7 tys. złotych. Wszystko wróciło na dobre tory w roku 1935, kiedy to Ferdynand Świtalski został wiceministrem skarbu. Wróciły dobre dni dla kompleksu wypoczynkowego w Łaskarzewie. Willa „ŚWIT” zaczęła pełnić  funkcję reprezentacyjnego obiektu. Wyposażono ją w nowy zestaw bardzo okazałych  mebli. Do willi zaczęły przyjeżdżać ważne osobistości w państwie polskim. W Łaskarzewie wypoczywał między innymi Ignacy Mościcki, Józef Beck, czy Walery Sławek. Brali oni udział w organizowanych tu polowaniach w lasach Łaskarzewskich i okolicy. Dość często w ośrodku występowała również orkiestra z 1 Pułku Strzelców Konnych, który stacjonował w koszarach wojskowych w Garwolinie. Od roku 1936 w ośrodku w Łaskarzewie wprowadzono 3 sezony. Pierwszy trwał od 15 czerwca do 15 lipca, drugi- od 16 lipca do 14 sierpnia i trzeci od 15 sierpnia do 15 września. Wg standardów pomieszczeń oraz w zależności od sezonu ustalano ceny pobytów dla przyjeżdżających do Łaskarzewa na odpoczynek pensjonariuszy. Jedynie ceny za wyżywienie nie ulegały zmianie i ustalono je na 3 zł dziennie. Dodatkową atrakcją od 1936 roku stało się otwarcie strzelnicy pneumatycznej oraz podłączenie międzynarodowej linii telefonicznej. W tym samym okresie otynkowano również murowany budynek „FEDORÓWKI”, a także zmieniono nazwę „KOTARBÓWKI” na „LUBLINIANKĘ” . W latach 1937-1938 szacowaną wartość całego kompleksu w Łaskarzewie wyceniono na 353 218zł. W tych latach odbywały się również kolonie letnie dla dzieci z rodzicami. W roku 1938 pojawiły się problemy w kwestii porozumienia i ustalenia kwestii, które dotyczyły przyszłości terenu podarowanego przez miasto dla skarbowców. Uważali oni bowiem , ze w związku ze spełnieniem wszystkich niezbędnych warunków umowy, teren ten powinien być przekazany im notarialnie na własność. Włodarze miasta twierdzili natomiast, że jest niemożliwe, ponieważ lubelscy urzędnicy skarbowi podnajęli część terenu swoim kolegom z Warszawy, nie pytając o zdanie tych którzy im ten teren podarowali. Finalnie sprawa trafiła do sądu, który do czasu rozpoczęcia się II wojny światowej tej kwestii prawnej nie rozstrzygnął. Po zakończeniu wojny cały teren razem z budynkami powrócił w zarząd miasta Łaskarzewa. Śladami skarbowców z Warszawy i Lublina starały się też iść inne okręgi Stowarzyszenia Urzędników Skarbowych, które planowały budowy różnych Domów Wypoczynkowych, w różnych miejscach w Polsce, ale niestety z marnym skutkiem. Dlatego też, z uznaniem należy traktować sukces warszawskich i lubelskich skarbowców, którym udało się stworzyć „pomnikowe dzieło” w Łaskarzewie, a które tak bardzo niszczeje w obecnych czasach.

Opracowała: Karolina Jamnicka-Kondej

Źródło: „Czasopismo Skarbowe”, 1932, nr 5, s. 210.,  „Czasopismo Skarbowe”, 1935, nr 8, s. 476. , Czasopismo Skarbowe”, 1936, nr 4, s. 174–175. s. 172.,  „Czasopismo Skarbowe”, 1937, nr 9, s. 9 i 12, „Czasopismo Skarbowe”, 1929, nr 11−12, s. 281–282, „Czasopismo Skarbowe”, 1927, nr 3, s. 41., „Czasopismo Skarbowe”, 1929, nr 9–10, s. 232–235.s. 234. , „Czasopismo Skarbowe”, 1930, nr 2, s. 63.,„Czasopismo Skarbowe”, 1930, nr 3, s. 103.,  „Czasopismo Skarbowe”, 1930, nr 4, s. 155, s. 208., 161, s. 326. ,„Czasopismo Skarbowe”, 1930, nr 7, s. 315–316,s. 326.,  „Czasopismo Skarbowe”, 1930, nr 8, s. 375, 376. , „Czasopismo Skarbowe”, 1931, nr 8, s. 414−416. ,„Czasopismo Skarbowe”, 1932, nr 1, s. 11.,  „Czasopismo Skarbowe”, 1932, nr 2, s. 119.,, „Czasopismo Skarbowe”, 1932, nr 4, s. 167. , „Czasopismo Skarbowe”.1933, nr 4−5, s. 100−101. , „Czasopismo Skarbowe”, 1933, nr 6, s. 203., „Czasopismo Skarbowe”, 1934, nr 4, s. 31. s. 25. ,, „Czasopismo Skarbowe”, 1937, nr 8, s. 8. ,„Czasopismo Skarbowe”, 1938, nr 9, s. 12. .„Czasopismo Skarbowe”, 1931, nr 9, s. 468−469 : Ośrodki zdrowotno-wypoczynkowe urzędników państwowych, policji i studentów w II Rzeczpospolitej. Stanisław Piekarski, Joanna Zagdańska.

Fot: Narodowe Archiwum Cyfrowe, Parafia Łaskarzew, Mateusz Trzaskowski.

Podziel się tym ze znajomymi! Poinformuj ich o garwolin.org
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *