Józef Pełka odszedł na wieczną wartę

20 kwietnia 2018 r. odszedł na wieczna wartę major Józef Pełka mieszkaniec Ostregoboru. Był żołnierzem 28 pułku artylerii lekkiej z Zajezierza, z którym przeszedł  cały szlak bojowy w wojnie obronnej, żołnierzem Armii Krajowej obwodu Gołąb i podziemia niepodległościowego oraz więźniem Urzędu Bezpieczeństwa i polskich łagrów.

 

Urodził się 19 grudnia 1916 r. w rodzinie chłopskiej Adama i Heleny ze Świderskich.

W sierpniu 1939 roku został zmobilizowany do 28 pułku artylerii lekkiej w Zajezierzu koło Dęblina. Jako podoficer działonowy otrzymał przydział do I dywizjonu. Dywizjon posiadał na stanie 12 armat 75 mm po cztery na jedną baterię. 28 sierpnia 28 pal na eszelonach wyruszył z Dęblina pod Wieluń, podobnie jak 15 pułk piechoty z Dęblina.  Oba pułki weszły w skład 28. DP, która była przydzielona do Armii „Łódź” gen. dyw. Juliusz Rómla mająca za zadanie osłanianie granicy południowo – zachodniej z Niemcami.

I dywizjon 28 pal wraz z 36 pułkiem piechoty „Legii Akademickiej” z Warszawy zajęły pozycje  obronne na odcinku „Widawka” na pn.-wschód od Wielunia. Pierwszego września I dywizjon był bombardowany lecz nie poniósł strat, w przeciwieństwie do pozostałych dywizjonów 28 pal-u i pułków 28. DP. Pod Wieluniem Armia „Łódź” poniosła duże straty i 5 września musiała się wycofać. 28 pal wycofywał się przez Zduńską Wolę, Pabianice, Łódź, Skierniewice, Żyrardów, Puszczę Kampinoską, Brwinów do Modlina. Podczas odwrotu toczyły walki z nieprzyjacielem. Do najcięższych walk doszło pod Pabianicami w dniach 7-8  i 9 września pod Skierniewicami.  Pod Samicami I dywizjon, 36 pp. i resztki 72 pp. zostały zaatakowane przez czołgi nieprzyjaciela.  Doszło do walki, w wyniku której I bateria zniszczyła 9 czołgów, w tym 3 czołgi obsługa armaty , w której był kpr. Józef Pełka.  11 września wieczorem bateria  z dwoma działami dotarła do Brwinowa. Rano  do ataku wyruszyło około 160 żołnierzy z 36 pp., a po południu powróciło około 60 w tym wielu rannych.  14 września I dywizjon 28 pal. dotarł do twierdzy Modlin, gdzie zajął stanowiska obronne w fortach. Bateria z dwoma działami, w której był kpr. Pełka zajmowała początkowo pozycje w Forcie I , a później w Forcie II i w ostatnich dniach w Forcie III. Działa ostrzeliwały nieprzyjaciela znajdującego się na przedpolu fortów przez otwory strzelnicze z kazamat. Niemcy również prowadzili ostrzał artyleryjski. Podczas jednego z ostrzałów Fortu III wybuchł pocisk na półce otworu strzelniczego, którego odłamki zabiły oficera od ustawiania celowników. Dwóch pozostałych ciężko zraniły. Kpr. Józef Pełka został dowódcą kilku artylerzystów i baterii, na polecenie  kpt. Baranowskiego. Jak sam wspomina 29 września rano wystrzelili kilka pocisków. Nie było słychać innych wystrzałów,  panowała cisza. Gdy wyjrzał prze otwór strzelniczy zobaczył białe flagi. Twierdza skapitulowała. Żeby nie oddać dział wrogowi rozsadzono je. Podczas walk w twierdzy te dwa działa wystrzeliły 274 pociski.

Wzięci do niewoli przez Niemców  obrońcy twierdzy zostali przewiezieni pod niemiecką granice niedaleko Mławy. Podzieleni na stu osobowe grupy pracowali przy zbiorze ziemniaków. Mieszkali w budynkach Wojskowej Straży Granicznej. Po parunastu dniach Niemcy zaczęli zwalniać jeńców do domów. Józef Pełka wraz z kolegami z pułku, mieszkańcami Łaskarzewa Wacławem Kłakiem i Wójcikiem powrócił do domu.

Mimo przegranej kampanii wrześniowej większość byłych żołnierzy pozostających w kraju myślała o dalszej walce z okupantem w podziemiu. Na terenie gminy Wilga rozpoczął pracę konspiracyjną kierownik Szkoły Powszechnej w Mariańskim Porzeczu ppor. rez. Karol Pieczykolan. Został zaprzysiężony w połowie stycznia 1940 roku przez ppor. Stanisława Mierzikowicza ps. „Strzałkowski”. Ppor. Pieczykolan przyjął pseudonim „Sławosz” i rozpoczął tworzenie struktur niepodległościowego podziemia na terenie gminy. Utworzona organizacja podziemna weszła w skład Związku Walki Zbrojnej (ZWZ) przekształconej z SZP. 1 marca 1940 roku kpr. Józef Pełka stał się pierwszym zaprzysiężonym przez „Strzałkowskiego” żołnierzem placówki Wilga. Przyjął pseudonim „Sawa”. Został zastępcą dowódcy placówki Wilga i dowódcą I drużyny.  Drużynę tworzyli mieszkańcy wiosek: Goźlin, Goźlin Górny, Goźlin Mały, Porzecze Mariańskie, Zalesie, Nieciecz, Ostrybór i Malinówka. ZWZ istniał do 14 lutego 1942 roku a następnie przemianowany został w Armię Krajową (AK) obwód „Gołąb”.

W 1942 roku Józef Pełka ożenił się ze Stanisławą Majakówną ps. „Kalina”, sanitariuszką z sekcji sanitarnej placówki Wilga. „Sawa” był członkiem 15 osobowej drużyny przeszkolonej do przyjmowania zrzutów. Żołnierze tej drużyny brali udział w ochronie zrzutowisk o kryptonimie „Spodek” pod Łucznicą i „Ryba” w pobliżu gajówki Czerwony Krzyż. Na zrzutowisko „Ryba” przyjęto niewielki zrzut. Natomiast duży zrzut broni dla AK przyjęto w nocy  21 kwietnia 1944 roku na zrzutowisku „Kubek”. Teren zrzutu obejmował pola i las w pobliżu zabudowań „Sawy”. Ochronę zrzutowiska i przejęcie zasobników z bronią dla AK przeprowadziły wspólnie oddziały BCh i AK. „Sawa” na swojej podwodzie przewiózł zasobniki z bronią do wcześniej przygotowanego schronu, a następnie do magazynów pod Łucznicą. Jako jeden z trzech brał udział w ochronie transportu tej broni do Warszawy na Solec.

Podczas akcji „Burza” 26 lipca 1944 roku wspólnie z żołnierzami podziemia patrolował okolice Powiśla i brzeg Wisły. Gdy wieczorem wracał z Mieczysławem Mrozem do domu, na drodze z Sobień Jezior do Wilga natknęli się na niemiecką kolumnę rowerzystów. Pełka uzbrojony w Stena, a Mróz w RKM otworzyli ogień do niemieckiej kolumny zmieniając często pozycje. Po niedługim czasie zaczęły padać strzały od strony Celejowa. Okazało się, że to strzelał zwiad niemiecki liczący 5-6 żołnierzy, który był wysłany przed kolumnę. Zwiad niemiecki również włączył się w wymianę ognia, ostrzeliwując własną kolumnę. Wymiana ognia pomiędzy dwoma partyzantami, a kompanią rowerzystów trwała około dwóch godzin i opóźniła atak Niemców na Wilgę. W wyniku wymiany ognia zginął jeden żołnierz niemiecki. W nocy Niemcy okopali się. Sądzili, że zaatakował ich radziecki oddział. Rano 27 lipca kompania rowerzystów licząca około 80 żołnierzy skierowała się do Wilgi, gdzie Niemcy rozstrzelali 9-ciu jej mieszkańców, a miejscowość mieli spalić.

Józef Pełka ps. „Sawa” okres walki podziemnej z niemieckim okupantem zakończył w stopniu plutonowego. Po wkroczeniu Rosjan i rozwiązaniu AK pozostał, jak większość żołnierzy, w podziemiu. Na jesieni 1944 roku nastąpiły aresztowania wśród żołnierzy AK z placówki Wilga i wywózki do łagrów sowieckich. Na wspólnym posiedzeniu AK, BCh, Stronnictwa Ludowego i Stronnictwa Narodowego uzgodniono, że organizacje te nie pójdą na współpracę z Armią Radziecką. Jedną z ostatnich akcji, w której brał udział Józef Pełka ps. „Sawa” było w przejęcie pieniędzy z Komunalnej Kasy Oszczędności w Garwolinie 17 maja 1945 roku.

Józef Pełka został aresztowany 19 maja 1948 roku przez Urząd Bezpieczeństwa za nielegalne posiadanie pistoletu z amunicją. Podczas pobytu w areszcie w Garwolinie był przesłuchiwany. Podczas śledztwa pytano go o kolegów z byłej drużyny, czy należeli do podziemia? Zaprzeczył. Nikt nie został aresztowany z tych osób. Za posiadanie broni i pięć sztuk amunicji został skazany na karę 10 lat więzienia (za jeden nabój otrzymał dwa lata więzienia). Z Garwolina został przewieziony do warszawskiego więzienia na Mokotowie, gdzie przebywał jeden rok. Trzy kolejne lata spędził w Rawiczu. Następnie został przeniesiony do Ośrodka Pracy Więźniów w Piechcinie i Bielawy, nazywanym Polskim łagrem. Więźniowie pracowali w kamieniołomach gdzie za jeden dzień pracy darowywano więźniom 2 dni kary. Na wolność wyszedł 4 maja 1954 r.

Józef Pełka za walkę w wojnie obronnej i walkę niepodległościową został uhonorowany „Medalem dla Obrońców Modlina” nadanym przez gen. Thomma w 1939r., medalem „Za udział w wojnie obronnej 1939”, „Krzyżem Partyzanckim” , „Krzyżem AK”, odznaką „Weteran Walk o Wolność i Niepodległość Ojczyzny”, „Krzyżem Więźnia Politycznego Okresu Stalinowskiego”, oraz patentem i odznaką „Weterana Walk o Niepodległość Ojczyzny”. Młodzieńcze lata poświęcił Ojczyźnie, a późniejsze pracy na  roli i na rzecz środowiska kombatanckiego.

Pożegnanie zmarłego majora odbędzie się 24 kwietnia 2018r. o godz. 11 (msza) w kościele parafialnym w Mariańskim Porzeczu, a trumna z ciałem złożona  na miejscowym cmentarzu.

Zbigniew Węgrzynek
Prezes Ludowego Towarzystwa Naukowo-Kulturalnego w Garwolinie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Aby dodać komentarz uzupełnij równanie/To add a comment complete the equation UWAGA/ATTENTION!!! Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.