Leon Koziołkowski z Żelechowa

Przedstawiamy historię Leona Koziołkowskiego, który 12 lat pracował w powiecie garwolińskim. Jego życiorys nadaje się na scenariusz holywoodzkiego filmu. Opowieść nie jest pełna – nadal szukamy o nim informacji. Poniżej prezentujemy to, co udało się o nim dowiedzieć.

 

Gazeta Powiatu Garwolińskiego, 1930, nr 4

Koziołkowski

 

W roku 1934 opinia publiczna powiatu garwolińskiego, a w szczególności Żelechowa, została wstrząśnięta wiadomością dotyczącą Leona Koziołkowskiego, który przez 12 lat praktykował na naszej ziemi jako doktor medycyny. Okazało się jednak, że nie posiada dyplomu lekarskiego. Informacje o nim podawały gazety z całego kraju. Oto przykład takiej relacji:

 

“Głos Lubelski” 18 grudnia 1934, nr 345

Leon Koziołkowski

 

Postanowiliśmy dowiedzieć się o nim czegoś więcej.

Koziołkowski urodził się 3 sierpnia 1890 r. (lub 3 sierpnia 1889 r.) w Krakowie. Był synem Stanisława i Marii. Udało się także ustalić, że zdał maturę w 1910 r. w C.K. Gimnazyum I w Tarnowie i razem ze swoimi 5 innymi kolegami zamierzał studiować medycynę.

Leon Koziołkowski nie był skończonym szarlatanem ani znachorem. Z artykułu pt. Szpital nr 2 i jego naczelny chirurg podczas obrony Lwowa 1-22 listopada 1918 roku (“Lekarz Wojskowy” 2018, nr 1) dowiadujemy się, że: “W placówce służył także ppor. san. Leon Koziołkowski, który jednak nigdy nie ukończył studiów i pozostał w rezerwie jako podlekarz“. Nie wiemy, co spowodowało, że nie ukończył studiów. Na pewno przyczyniła się do tego trwająca wojna, w której zapisał się jako obrońca Lwowa. Nie wiemy, ile lat studiował i ile zabrakło mu do uzyskania dyplomu. Być może, tak jak Stanisław Lem, celowo nie zdawał ostatniego egzaminu, aby nie zostać zmobilizowanym i wysłanym na front jako c.k. lekarz wojskowy.

Do Garwolina trafił w 1922 r. Wcześniej był lekarzem w Łaszczowie w pow. tomaszewskim (Dziennik Urzędowy Województwa Lubelskiego z 25 sierpnia 1922, nr 8).

Nie wiemy, gdzie się podziewał po ucieczce z Żelechowa. Bohater tej opowieści pojawia się po raz kolejny w czasach II wojny światowej. Wygląda na to, że po wrześniu 1939 r. znalazł się pod sowiecką okupacją. Można go znaleźć w indeksie represjonowanych na Wschodzie. Zostało tam zapisane, że w 1940 r. został aresztowany przez Rosjan w obwodzie mikołajewskim na Ukrainie.

W dokumentach Instytutu Polskiego i Muzeum im. gen. Sikorskiego udało się odnaleźć o nim kolejną informację. W sprawozdaniu z podróży Jadwigi Żylińskiej i Heleny Malhomme do ośrodków polskich w Dżyzaku i Bucharze z 12 lutego 1942 r. zostało zapisane, że szpital w Dżyzaku (miasto w Uzbekistanie) miał prowadzić dr Leon Koziołkowski. Oznacza to, że ok. 1941 r. dołączył do armii Andersa.

Kolejna informacja jest z 1943 r.  i dotyczy miasta Kolhapur. Znalazł się w Indiach w grupie Polaków ewakuowanych ze Związku Radzieckiego razem z armią Andersa. Do Indii trafiły polskie dzieci, Koziołkowski prawdopodobnie opiekował się nimi. W spisie ewakuowanych możemy znaleźć jego ostatni polski adres: Siemianowice w powiecie katowickim.

Leon Koziołkowski niewątpliwie popełnił błąd, używając bezprawnie tytułu doktora medycyny. Jego ucieczka z Żelechowa świadczy o tym, że zdawał sobie sprawę ze swojego przestępstwa. Z drugiej strony, w czasie jednej i drugiej wojny nikogo nie obchodziło, czy Leon Koziołkowski miał dyplom czy nie – miał z najlepszą swoją wiedzą ratować ludzi.

 

Artykuł z “Głosu Lubelskiego” pobrany z Lubelskiej Biblioteki Cyfrowej. Jego oryginał znajduje się w Wojewódzkiej Bibliotece Publicznej w Lublinie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Aby dodać komentarz uzupełnij równanie/To add a comment complete the equation UWAGA/ATTENTION!!! Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.