Pojawienie się rodziny Hordliczków na Ziemi Garwolińskiej

Początki historii huty szkła Czechy we wsi Trąbki udało nam się znaleźć w dwóch XIX-wiecznych książkach dotyczących przemysłu w Królestwie Polskim. Jest to jednocześnie fragment historii rodziny Hordliczków: Ignacego, Edwarda i Wilhelma.

 

Dominik Baciarski, Rys statystyczny przemysłu Królestwa Polskiego, 1873

Wyroby szklane w Królestwie Polskiem aż do r. 1822 bardzo były nie zadawalniające tak pod względem oczyszczenia szkła, jak i kształtów. Przywóz zagraniczny głównie zaspakajał potrzeby. W owym właśnie czasie p. Ignacy Hordliczka zamienił na czyn powziętą przez siebie ideę wytworzenia w kraju tej gałęzi przemysłu. Stanęła fabryka we wsi Barcząca (gub. warszawskiej), zaopatrzona w potrzebne narzędzia i uzdolnionych robotników sprowadzonych z zagranicy. Pierwsze wyroby tej fabryki: szkła i kryształy już na wystawie przemysłu krajowego 1823 r. otrzymały  medal złoty. Fabryka zatrudniała 39 majstrów i czeladników, oraz 15 uczni. W samym prawie zawiązku założyciel zakładu pomyślał o urządzeniu szkółki dla dzieci robotników, szkoły niedzielnej dla uczni, kassy oszczędności, kassy wsparcia dla wdów i sierot, oraz pomocy lekarskiej, a nadto dla wypoczynku i rozrywki, ogrodu i sali zebrań. Wszystkie te urządzenia ściśle się zespoliły i związały z rozwojem samego zakładu, a do dziś dnia swoim jędrnym i pięknym owocem świadczą wymownie o praktyczno-ekonomicznej doniosłości rozumnej filantropii. Tym zaś owocem są: dobrobyt i przymioty moralne robotnika, oraz wytworzenie się w tej osadzie fabrycznej z potomstwa pierwszych robotników zagranicznych i młodzieży krajowej w szkole zakładu kształconej, jednej wielkiej łącznej i spójnej rodziny, do swego zajęcia i do zakładu przywiązanej.

Dalszy jednak rozwój zakładu dokonał się w innej już miejscowości, w pierwotnej bowiem dał się uczuć brak lasów stanowiących podstawę tego rodzaju fabrykacyi. To też założyciel wybrał wieś Trąbki w pobliżu m. Garwolina położoną. W r. 1836 powstała tam istniejąca dotychczas fabryka Czechy. Ze śmiercią założyciela 1854 r. fabryka przechodząc na rzecz synowców jego i współpracowników B-ci Wilhelma i Edwarda Hordliczków, zachowuje ten sam wzorowy ustrój wewnętrzny, ten sam kierunek do postępu fabrykacyi zmierzający. Wszystkie wystawy przyznawały zaszczytne nagrody, Herb Państwa na Moskiewskiej 1864 r. Właśnie kiedy to piszemy, Gazeta Warszawska donosi, że w tych dniach p. Wilhelm i Edward Hordliczkowie otrzymali przy stosownym dyplomacie medal złoty od paryzkiej akademii rolnictwa, przemysłu i rękodzieł, za wyrób naczyń szklanych i kryształowych.

W r. 1866 wartość produkcyi tego zakładu wynosiła około 100,000 rs., ilość robotników zatrudnionych w rozmaitych wydziałach przeszło 200; stała zaś ludność osady Czechy 1200 osób.

 

Przemysł Królestwa na Wszechrosyjskiej Przemysłowej Wystawie Cesarstwa r. 1870, oprac. Franciszek Krajewski, Warszawa 1870

Wilhelm i Edward bracia Hordliczkowie, właściciele fabryki szkła i kryształów w osadzie Czechy, w powiecie garwolińskim, gubernji siedleckiej, uczestnicząc w wystawie petersburgskiej, dają nam sposobność do wynurzenia tego wysokiego uznania, do jakiego mają prawo przedsiębiercy, będący filarami przemysłu krajowego; którzy przez swą działalność, trudy i poświęcenie się, należą do tego szczupłego zastępu fabrykantów i obywateli, co stają się zaszczytem i ozdobą społeczeństwa, wpływając na wzrost industrji krajowej; co kształcą nam fachowych robotników z zabezpieczeniem ich dobrobytu i przyszłości; co dostarczając krajowi artykuły potrzeb koniecznych, w wyrobie ich doszli do wysokiej perfekcji i zwolnili od konieczności sprowadzania ich z zagranicy.

Czy to na polu fabrycznego rozwoju, czy to w dążeniach filantropijnych o los pracowników swojego zakładu, czy to w poświęceniach obywatelskiego charakteru, bracia Hordliczkowie stali się postaciami rozgłośnie znanemi, które otacza zaszczytne uznanie rządu i wdzięczność setek rodzin, co w drugim już pokoleniu pod tarczą ich opiekuńczego kierunku, znajdują dla siebie rękojmię swego utrzymania i egzystencji.

S. p. Ignacy Hordliczko przybyły do nas w roku 1808 z kraju Czeskiego obrawszy kraj nasz za nową dla siebie ojczyznę, z którą losy rodziny swojej na zawsze połączył, w r. 1822 założył hutę szklanną we wsi Barczący w powiecie stanisławowskim i pierwszy zaczął wyrabiać szkło i kryształy tak pięknej i okazałej powierzchowności, jakich nigdy w kraju naszym nie produkowano. Chlubnej opinji, i popularności, jakiej dostąpiły wyroby z Barczącej, żadna z hut w kraju nie podzielała i nie podziela. Wzrost wzmiankowanej fabryki odnosi się do roku 1835, w którym huta szklanna z Barczący, dla nie dostatku tam drzewa, przeniesioną została do wsi Trąbki w powiecie łukowskim, którą ś. p. Ignacy Hordliczko przez pamięć na kraj swój rodzinny na zwał Czechy.

Śmierć jego w r. 1854 nie podkopała egzystencji zakładu, sprowadzeni bowiem przez niego z Czech dwaj synowcowie Edward i Wilhelm bracia Hordliczko przyjmując fabrykę w osadzie Czechy, pojęli ważność i obowiązek tej drogiej sukcesji, aby dzieło ich spadkodawcy wzrastało na pożytek krajowego przemysłu. Bracia Hordliczkowie dążnościami swojemi godnie odpowiedzieli temu wzniosłemu zadaniu; wyroby ich z szkła i kryształu okazałe pięknością swych kształtów, złoceniem, malowidłami i artystyczną ornamentacją zyskały sławę, a obok pysznych naczyń do ozdoby monarszych i magnackich stołów, nie przepomniano o artykułach codziennego gospodarczego użytku dla wszystkich warstw społeczeństwa.

Fabryczna osada Czechy stała się błogosławionemu siedliskiem pożytecznej pracy, dobrobytu i pomyślności dla kilkuset rodzin, korzystnie oddziaływając na wzrost poblizkich miast Garwolina i Parysowa, tudzież sąsiednich włości.

Społeczno-fabryczna organizacja zakładu Czechy przedstawia u nas wzorową instytucję pod względem filantropijnego urządzenia; jest tu szkoła dla dzieci robotników, szkoła niedzielna dla terminatorów, wspólna dla wszystkich biblioteka, wygodne domy mieszkalne dla majstrów, czeladzi i robotników z ogrodami; doktór i apteka; skład z artykułami pierwszych potrzeb do życia, sala zebrań wraz z ogrodem do wypoczynku i zabaw, z bilardem, kręgielnią i innemi do rozrywek środkami. Jest tu także wspólna kassa oszczędności, tudzież kassa wsparcia wdów i sierot; kasy te wpływami z dobrowolnych składek odpowiadają swemu przeznaczeniu, a w razie każdej potrzeby zasila je opiekuńcza dłoń właścicieli zakładu; wszystkich pracowników łączy tu, jakby w jedną rodzinę, ustawa organizacyjna, w której są i środki zachęty i przepisy dyscyplinarne. Kwitnie tu familijna zgoda i zamiłowanie pracy.

Wilhelm i Edward bracia Hordliczkowie pojęli i spełnili swoje zadanie; z zasługą ich nie zawsze równoważą się zwykłych zaszczytów oznaki; przyjęty wszakże w r. niniejszej relacji porządek nie dozwala nam i o nagrodach przemilczeć.

Firma rzeczona z wystawy przemysłowej w Warszawie w r. 1824 otrzymała złoty medal, z takiej późniejszej wystawy w roku 1825 dwa srebrne medale, z takiejże wystawy w r. 1838 wielki srebrny medal, z wystawy warszawskiej w r. 1841 medal złoty drugiej klasy, z wystawy podobnej w r. 1856, tak za wyroby jako też za opiekę nad robotnikami medal złoty, z wystawy moskiewskiej w r. 1865 przywilej używania herbu państwa.

Najjaśniejszy Pan, właścicieli fabryki w osadzie Czechy nie jednokrotnie udarować raczył brylantowemi pierścieniami, a mianowicie: w r. 1825, w r. 1829 i w r. 1858.

Cesarska francuzka akademja przemysłu i rolnictwa oceniając szlachetne czyny Wilhelma i Edwarda Hordliczków w filantropijnem zabezpieczeniu losu swych robotników i towarzyskiej ich organizacji, mianowała braci Hordliczków swemi członkami, z udzieleniem im srebrnego medalu i zaszczytnego dyplomu.

O ile rząd nasz i rząd obcy nie poszczędził nagród dla obu braci, o tyle znów starszy z nich p. Wilhelm Hordliczko w odrębnym jeszcze działając jednocześnie kierunku, nie pozostał bez osobistych zaszczytów; dał się on wydatnie poznać z wielu postępowych urządzeń w górnictwie; wielce przyczynił się do zwiększenia krajowego bogactwa w odkrywce i eksploatacji kopalń galmanu czyli rudy cynkowej oraz węgla kamiennego w powiecie Olkuskim; za jego to wspólnem usilnem staraniem górnicy rządowi i prywatni dostąpili łaski Najwyższej w uwolnieniu ich od zaciągu wojskowego; on to wreszcie jest ulepszycielem pieca nowej konstrukcji do wytapiania cynku z powiększeniem wydajności, które to piece inne kraje w galman obfitujące, za dobre i pożyteczne uznały.

Władza górnicza kraju naszego w najpochlebniejszych wyrazach swego urzędowego reskrytu wynurzyła p. Wilhelmowi Hordliczce uznanie jego zasług, zaś narodowe towarzystwo zachęty przemysłu i wynalazków w Londynie, zaszczyciło go w roku 1857 nominacją, na swojego honorowego wice-prezesa. Jest to zaszczyt, jakiego dotąd zaledwie dwóch przemysłowców kraju naszego dostąpiło.

Obecnie bracia Hordliczkowie dostarczyli na wystawę petersburgską kilkaset sztuk wyrobów swoich ze szkła i kryształu, pomiędzy któremi odznaczają się wielkie alabastrowe wazy rzymskie; wielkie wazy japońskiego fasonu, dekorowane złotem i girlandami z liści zielonych; para wazonów mlecznych, dekorowanych w guście chińskim; jedna para wazonów ozdobiona artystycznem malowidłem bukietów na czarnych medaljonach; jedna para wielkich tulipanów rubinowych wypukłe szlifowanych; jeden wielki gerydon rubinowy do owoców; garnitur turkusowy do wody, cukru i soku; okazały flakon rubinowy, matowy, ozdobiony imitacją pereł; wielkie półmiski, wazony i kosze szlifowane w brylant i pirożki do ciasta i owoców; wielki serwis stołowy brylantowany w palmy; prawdziwie artystycznego wykończenia pyszny serwis Cesarski brylantowany w paski; podobny serwis stołowy zwany Lejchtenbergski i mnóstwo wielkich pucharów, kielichów i galanteryjnych z kryształu wyrobów, obok wielkich szyb na sposób belgijski do okien i szkła do powszechnego użytku.

Wzmianka o wystawowych okazach fabryki Czechy powinna była znaleść wyżej miejsce przy dziale II-im, przypadek zrządził, że tam została pominiętą, lecz za to stała się ozdobą przy końcu niniejszej sprawozdawczej relacji; bowiem imię Hordliczków przeszło od pół wieku chlubnie się łączy z dziejami przemysłu, rękodzieł i handlu w Królestwie.

 

Ilustrowany przewodnik po Warszawie wraz z treściwym opisem okolic miasta, Warszawa 1893

 

 

Przewodnik po Warszawie na rok 1905, Warszawa 1905

 

 

 

Fragmenty książek pobrane z Polony. Ich oryginały znajdują się w Bibliotece Narodowej.

2 thoughts on “Pojawienie się rodziny Hordliczków na Ziemi Garwolińskiej

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Aby dodać komentarz uzupełnij równanie/To add a comment complete the equation UWAGA/ATTENTION!!! Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.