Pożar w Hucie Czechy (1865)

Wiosną 1865 r. w Hucie Czechy wybuchł pożar, wskutek czego spłonęła szlifiernia. Możemy tylko po raz kolejny podziwiać jej właścicieli – braci Hordliczków – oraz sprawność działania fabryki, bowiem już jesienią tego samego roku uruchomiono nową unowocześnioną szlifiernię.

Kurjer Warszawski, 31 marca 1865, nr 73

W dniu 22 Marca r. b., powstał w fabryce szkła i kryształów Czechy pod Garwolinem, z niewiadomej przyczyny pożar, w skutek którego spaliła się szlifiernia. Pożar ten, przy towarzyszącym silnym wietrze, z łatwością mógł ogarnąć całą osadę fabryczną Czechy, i jeżeli to nie nastąpiło, to jedynie OPATRZNOŚCI, oraz Wmu Alexandrowiczowi, Naczelnikowi Wojennemu w Garwolinie, i Burmistrzowi tegoż miasta, Wmu Konarzewskiemu, zawdzięczamy, którzy z szybką pomocą na ratunek przybyli. Za ten czyn szlachetny i pełen poświęcenia, składamy niniejszem tymże Panom publiczne podziękowanie, jak również całej ludności fabrycznej, która niemniej z wielkiem poświęceniem i narażeniem życia, do przytłumienia tego pożaru przyczyniła się.— Wilhelm i Edward, Bracia Hordliczko.

Kurjer Warszawski, 2 października 1865, nr 223

Z pod Garwolina. W zeszłym miesiącu odbył się akt poświęcenia nowo zbudowanej Szlifierni w Fabryce szkła Nowe-Czech, własnością W W. braci Hordliczków będącej. Zakład ten jedyny w kraju naszym, dostarczający szkła rznięte, uległ pożarowi na wiosnę r. b., obecnie siłą zwiększonej maszyny parowej, obsługuje zarazem młyn i tartak, czyniąc przez to dogodność okolicy. Budowy dopełnił P. Adolf Mejer. Majster Ciesielski z Warszawy uzdatniony, w wyższych pomysłach swego zawodu.

Artykuły pobrano z Polony, ich oryginały znajdują się w Bibliotece Narodowej.

Podziel się tym ze znajomymi! Poinformuj ich o garwolin.org
  • 30
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *