Karol Królikowski z Łaskarzewa

Dziś chcemy Wam opowiedzieć o jednym Panu z rodu Królikowskich z Łaskarzewa… związanym z budowaniem i ocaleniem polskości! Można z pełną odpowiedzialnością nazwać go Bohaterem Narodowym! Koniecznie przeczytajcie tę historię! Tego Królikowskiego wszyscy powinniśmy znać!! A że mamy listopad, to rozpoczynając naszą opowieść o nim – cofnijmy się w czasie do roku 1831. Do momentu Powstania Listopadowego. W roku 1831 roku Polski nie było na mapie świata. Polska znajdowała się pod zaborami Prus, Austrii i Rosji. Rozgrabiona i zniszczona.Na ziemiach polskich panowała cenzura i rygor. Język polski był zakazany. Wielu Polaków wyjeżdżało m.in do Francji aby pomóc ocalić polską kulturę i polski język. Po upadku Powstania Listopadowego na emigrację, głównie do Francji, udało się ok. 8–9 tys. Polaków. Wśród nich byli m.in. urzędnicy, adwokaci, lekarze, literaci, księża, rzemieślnicy i chłopi. Już w pierwszym okresie tułactwa przystąpiono do prób zorganizowania życia narodowego na obczyźnie. Powstały komitety polityczne i społeczne, instytucje szkolne, towarzystwa charytatywne, usiłowano nawet odbudować Sejm Polski. Na ziemiach polskich było to wtedy niemożliwe. Na uchodźctwie znalazła się elita intelektualna kraju, w tym szerokie grono ludzi pióra, pisarzy, dziennikarzy, wydawców i polityków. Liczne było też grono odbiorców tej twórczości wśród emigrantów, którzy chętnie sięgali po polską prasę czy książkę. Nie może zatem dziwić fakt, że księgarstwo polskie we Francji był to ważny przejaw kultury intelektualnej i politycznej dla Polaków. Księgarze, którzy poświęcili się temu zawodowi, w specyficznych emigracyjnych warunkach zdawali sobie sprawę, że w ich rękach spoczywa dostarczenie nie tylko dla emigracji, ale również rodakom w kraju, drukowanego słowa polskiego, nieokrojonego zaborczą cenzurą.

Jednym z głównych i najważniejszych księgarzy i wydawców książek Wielkiej Emigracji był Karol Królikowski. Karol Królikowski urodził się 30 października 1806 r. w Łaskarzewie. Tak, w naszym Łaskarzewie. Jest on postacią bardzo znaną, chociaż w powiecie zapomnianą. Królikowski ma swoje miejsce w różnych słownikach biograficznych i artykułach naukowych. Był on synem ubogiego szlachcica Antoniego i Justyny z Krzewickich. Do szkół uczęszczał w Węgrowie, a od 1823 r. studiował prawo na Uniwersytecie Warszawskim i pracował jako podrachmistrz w Izbie Obrachunkowej. W grudniu 1830 r. Królikowski wstąpił do Artylerii Gwardii Narodowej, następnie w lutym 1831 r. otrzymał nominację na podporucznika 2. pułku piechoty liniowej. Walczył pod Janowcem, Chotczą, Lipskiem, Łagowem i Pińczowem. W wrześniu 1831 r. przedostał się po upadku powstania listopadowego z korpusem gen. Samuela Różyckiego do Galicji, skąd udał się na emigrację do Francji. Początkowo przebywał w zakładzie w Awinionie. Republikańskie przekonania i niespokojny charakter przesądziły o wydaleniu Królikowskiego z Awinionu, który rozpoczął wtedy wędrówkę po zakładach emigracyjnych, odwiedzając rodaków m.in. w Tuluzie czy Paryżu. Dłuższy czas zatrzymał się Królikowski w Bordeaux, gdzie zaczęła się jego przygoda z drukarstwem i księgarstwem. Postanowił on wówczas zająć się rzemiosłem, aby wyuczyć się jakiegoś zawodu, którym mógłby zarobić na chleb. Znalazł pracę w jednej z miejscowych drukarni, następnie zaczął prace w księgarni aby w końcu otworzyć własne wydawnictwo!

Karol Królikowski całe swe zawodowe życie związał z księgarstwem, poczynając od 1836 r., gdy podjął swe obowiązki w drukarni w Bordeaux, poprzez pracę w Księgarni i Drukarni Polskiej, a wreszcie po utworzenie własnej Księgarni Katolickiej przemianowanej później na Księgarnię Polską. Księgarnia Królikowskiego była jednym z takich miejsc, obok Biblioteki Polskiej, Hotelu Lambert, Szkoły Polskiej Batiniolskie, gdzie gromadzili się w Paryżu polscy tułacze -cała polska inteligencja i najważniejsze osoby dla ówczesnej nieistniejącej na mapach Polski. Znali go chyba wszyscy Polacy mieszkający w latach 1844–1871 we francuskiej stolicy. Początkowo asortyment księgarski był skromny, składał się z kilku najważniejszych książek. Z czasem oferta księgarska poszerzyła się o książki wydane w Wielkopolsce, aż w końcu asortyment księgarski został bardzo rozbudowany. Poszerzyła się oferta dzieł literackich, pojawiły się książki historyczne, naukowe, słowniki językowe oraz prasa emigracyjna. Na zwiększenie oferty Księgarni Polskiej miała wpływ sytuacja po wojnie krymskiej. Z Francji można było prowadzić kontakty handlowe z księgarzami galicyjskimi i z zaboru pruskiego. Jednocześnie publicyści polscy we Francji, za pośrednictwem Karola Królikowskiego, mogli sprzedawać swoje książki i broszury zarówno w kraju jak i na emigracji. Warto zauważyć, że wśród autorów oferowanych książek były zarówno osoby z prawej, jak również lewej strony politycznej. Można tam było dostać dzieła Karola Sienkiewicza, związanego z Hotelem Lambert, jak również demokratycznego radykała Ludwika Mierosławskiego. Trudno oszacować liczbę książek, które ukazały się nakładem Królikowskiego, ale z dużym prawdopodobieństwem należy przypuszczać, że ta liczba przekroczyła spokojnie 100 tytułów. Zaczynał od edycji prac zmartwychwstańców. Następnie paryski księgarz wydał m.in. dzieła wieszczów A. Mickiewicza i Z. Krasińskiego, zbiory poezji K. Gaszyńskiego i A. Goreckiego. Ważne miejsce w osiągnięciach wydawniczych Królikowskiego zajmowała publicystyka emigracyjna, jak również utwory związane z bieżącymi wydarzeniami na ziemiach polskich. Uwagę zwracają rozgałęzione kontakty księgarskie Królikowskiego w całej niemal Europie, w tym zwłaszcza na ziemiach polskich. Współpracował z księgarzami krakowskimi, lwowskimi, poznańskimi i wrocławskimi. Dzięki temu mógł przemycić do kraju emigracyjne wydawnictwa. Czasem, aby ominąć cenzurę austriacką czy pruską, książki napisane na emigracji wydawano na ziemiach polskich bezimiennie lub pod pseudonimami. Aby uśpić uwagę cenzorów, na okładce zaznaczono, że dzieło to ukazało się nakładem, np. niemieckich księgarzy. Karol Królikowski z Łaskarzewa był Bohaterem Narodowym, który w ogromnym stopniu przyczynił się do przetrwania polskości w czasach gdy Polska była pod zaborami! Bez broni w ręku… ale z książką! Musimy o nim pamiętać! I być z niego dumni! Przez 123 lata nie było Polski na mapach świata, a dzięki niemu Polacy mogli nadal czytać dzieła polskich wieszczów i utrwalać polski język i kulturę, mimo zaborcy za drzwiami.

Oprac. Karolina Jamnicka-Kondej
Zdjęcie: lisak.net.pl/blog/?p=1357
Źródło: Karol Królikowski (1806–1871) – paryski księgarz i wydawca Wielkiej Emigracji

Podziel się tym ze znajomymi! Poinformuj ich o garwolin.org
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *