„Mój Boże, moje Miętne, mój Garwolin” – Alina Janowska

06012013-120aKilka dni temu spotkaliśmy się ze znaną aktorką filmową i teatralną Aliną Janowską. Jej ojciec – Stanisław Janowski był w latach 1933-1937 dyrektorem szkoły w Miętnem. Umówiliśmy się na spotkanie celem przeszukania zdjęć Garwolina i Miętnego oraz wymienienia się informacjami na temat współczesnych i dawnych czasów.

 

Pani Alina przyjęła nas bardzo ciepło. Już w progu drzwi po usłyszeniu od nas skąd przyjechaliśmy Pani Alina się wzruszyła – powtarzała – „Mój Boże, moje Miętne, mój Garwolin”. Kiedy zaczęliśmy przeglądać stare albumy i trafiliśmy na pierwsze zdjęcia Miętnego Pani Alina zaczęła opowiadać o swoim ojcu. Była szczęśliwa, że ma z kim o tym opowiadać, gdyż temat jej ojca rzadko był już poruszany. Opowiadała o nim jako o świetnym organizatorze, który był dyrektorem 4 szkół rolniczych. Mówiła, że ojciec miał poważanie, że kochał ludzi, a ludzie go kochali. Często po latach dzwonili do niego by się czegoś doradzić, a on nigdy rady nie odmówił. Lubił naśladować ludzi i robił to w śmieszny i ciekawy sposób.

 

Panią Alinę ciekawiło to, czy w Miętnem żyje ktoś jeszcze kto mógłby ją pamiętać ze szkoły. Wspominała, że kolegowała się ze społecznością Miętnego i była lubiana. Pytała się o nazwiska występujące w obecnie w Miętnem, dzięki którym być może sobie przypomni coś. Znaleźliśmy kilkanaście zdjęć, większość z Miętnego, jednakże znalazły się również zdjęcia z Garwolina na „Dużym rynku” gdzie Żyd sprzedawał towar oraz album zatytułowany „Do Maciejowic” pokazujące raczej drogę do Maciejowic, niż Maciejowice w rzeczy samej. W albumach znalazły się również zdjęcia wykonane w Jagodnem – żeńskiej szkoły gospodarstwa domowego oraz w Izdebnie, gdzie Pani Alina jak to mówiła – jeździła „dygać”. To co nas urzekło w albumach Pani Aliny – to starannie popodpisywane zdjęcia, imionami i nazwiskami osób, które na nich były, czasem pseudonimem osoby, czasem żartem lub sytuacją, by sobie zdjęcia przypomnieć po latach.

 

Rozstaliśmy się w doskonałych nastrojach. Pani Alina podziękowała, że się zaprzyjaźniliśmy uraczając nas na koniec kilkoma monologami, które wygłaszała kiedyś. To było jak mini recital – specjalnie dla nas. Pani Alina Janowska zaprosiła nas, byśmy mogli ją odwiedzać, jak tylko będziemy w pobliżu jej domu.

06012013-120a
Alina Janowska ze zdjęciem swojego ojca – Stanisława Janowskiego.

Opr: Sebastian jędrych

 Zapraszamy do obejrzenia zdjęć z albumu pani Aliny Janowskiej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Aby dodać komentarz uzupełnij równanie/To add a comment complete the equation UWAGA/ATTENTION!!! Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.