Uroczystość Bożego Ciała na cmentarzu w Garwolinie (1860)

Przedstawiamy opis święta Bożego Ciała w Garwolinie z 1860 r. Uroczystość ta przebiegała w dość niezwykłych okolicznościach. Zbiegła się w czasie z wizytą kanoniczną bpa Benjamina Szymańskiego, a dodatkowo została urządzona… na garwolińskim cmentarzu, bowiem ówczesny kościół był w trakcie remontu. Poniższy tekst stanowi fragment artykułu opisującego wizytację biskupią wielu parafii w naszej okolicy.

Zdjęcie ze zbiorów Krzysztofa Siarkiewicza

Pamiętnik Religijno-Moralny, 1860, nr 12

(…) Od tej parafii już wszędzie wierni odprowadzali Pasterza swego. Żadne prośby skłonić nie potrafiły od ich przedsięwzięcia, owszem, więcej powiemy, też prośby były nowem powodem do łez, któremi i tak obficie oczy ich napawały się. Tym to trybem odbywała się wizyta kościołów: Sobieńskiego, Goźlińskiego, gdzie Ojcowie Maryanie parafię utrzymują: Wilgi, Łaskarzewa, Parysowa, Borowia, Miastkowa i Wilczysk. Dla niedogodnych pomieszkań u niektórych księży proboszczów, dwory, z prawdziwie szczeropolską gościnnością, podwoje swe otwierały, i tamże już to Jaśnie Wielmożnego Biskupa wraz z jego duchownemi, już wszystkich przybyłych do pomocy duchownej księży, hojnie podejmowały.

Takiego to serdecznego przyjęcia doznał JW. Pasterz u hrabiostwa Jezierskich w Sobieniach, u p. Laudon w Wildze, u państwa Wojszyk w Borowiu, u państwa Gąssowskich w Miastkowie, u państwa Korzybskich w Wilczyskach, u państwa Grejber w Gończycach, i w innych miejscach które pomijamy. Kiedy już w Wilczyskach wizyta kanoniczna ukończoną została, JW. Biskup pragnąc z całą świetnością odbyć nadchodzącą uroczystość Bożego Ciała, postanowił więc wybrać najstosowniejsze ku temu miejsce, miasto Garwolin. Miasto to jest jednem z większych miast, jakie na drodze szossowej z Warszawy do Lublina spotykamy. Ma dużo ludności katolickiej, przytem wiele dworów w blizkości położonych. Znany jest już od lat kilku, w całym garwolińskim okręgu, ze swej troskliwości o upiększenie kościoła i gorliwości o dobro parafii, W. Jks. kanonik Wierzbicki, były surrogat konsystorza Janowskiego, a obecny garwoliński proboszcz.

Jemu to winno miasto odrestaurowanie kościoła, które z wielkim przedsięwziął kosztem, bez żadnych będąc zasobów, ufny tylko w Najwyższego pomoc, a na której zawiedzionym nie został. Chociaż jeszcze nabożeństwo nie w parafialnym kościele lecz w kaplicy cmentarzowej odbywało się, świetność atoli urządzenia tak cmentarza jak i samego bożego tymczasowego przybytku, najpowabniejsze świątynie zastąpićby mogła. Cmentarz bowiem wprędce na najpiękniejszy zamieniony ogród, wśród swych alei okazywał, przez powznoszone tryumfalne bramy, w perspektywie 4 zbudowane ołtarze, całe dywanami strojne i kolorowemi ozdobione lampami, na których od czasu do czasu spoczywać miał Chrystus Pan, w chwili ogłaszania śpiewem przez duchownego, Jego świętej ewangelii. JW . Biskup sam celebrował summę, przed zaczęciem której ks. Bronisław Kapucyn miał do słuchaczy w wielkiej zebranych liczbie, stosowne, bardzo wymowne kazanie.
Nie pamiętamy aby kiedy tak miasto Garwolin ożywione było. Droga do cmentarza wiodąca, cała była zapełniona karetami i powozami któremi dalsi i bliżsi obywatele, przybyli, aby przypatrzyć się całej świetności obrzędu katolickiego kościoła. W dniu następnym JW. Biskup odbył konsekracyą 45 portateli, i w tymże dniu udał się do wsi Górzna, aby kontynuować rozpoczęte kanoniczne wizyty.


Fragment artykułu pobrano z eBUW. Jego oryginał znajduje się w Bibliotece Uniwersyteckiej w Warszawie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Aby dodać komentarz uzupełnij równanie/To add a comment complete the equation UWAGA/ATTENTION!!! Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.